Cechy Charakteru Dobrego Szefa w Marketingu Internetowym

Współczesny dobry szef marketingu to już nie wypastowany laluś w garniturku i błyszczących lakierkach, padający na twarz przed groźnym prezesem.

Żaden tam korporacyjny wymoczek, za którego wszystko robią agencje reklamowe, public relations czy digitalowe. Utrwalony obrazek marketingowego bossa, który raz do roku podpisuje faktury usługodawców marketing services, by potem być dopieszczany przez dostawców i spędzać miesiące na rautach, szkoleniach czy kursokonferencjach – odchodzi do lamusa. Dziś prawdziwy szef marketingu ma być intelektualnym Einsteinem i fizycznie zdeterminowanym Terminatorem. Dociekliwym jak Inspektor Ryba czyli Tommy Lee Jones w Ściganym i elokwentnym niczym James Bond.

Cecha 1: Szef Wizjoner

Zarząd nie musi mieć wizji biznesu. Właściciel może być już zmęczony. Rada Nadzorcza patrzeć tylko na cyferki. Szef marketingu wizję biznesu mieć musi. Inaczej się udusi. Nawet superwizję. To u niego skupia się wiedza o kliencie, innowacjach, konkurencji. To on w nocy o północy ma wiedzieć co w trawie piszczy i z kim śpi asystentka głównego konkurenta. Ta wiedza rynkologiczna (a nie towarzyska) buduje fundament i klocki tego jak firma może wyglądać za 5 czy 10 lat. Tylko uchowaj Buka, żadnych fantasmagorii. I pamiętać, że jak Steve Jobs prezentował iPhona to chłopaki z Nokii kręcili kółka na czole.

Cecha 2: Szef Organizator

Tak jak specjalista ds. marketingu ma organizować współpracę z dostawcami, tak szef marketingu ma skutecznie kierować działem marketingu. Tworzyć zmotywowany zespół ludzi, którzy rozumieją choćby prosty fakt, że sieć nie zasypia i nie ma urlopów. Dlatego nie może być wydzierającym się na wszystkich kapralem i wymachującym zwolnieniami ordynansem prezesa. Największą wartość dają firmie mentalni ochotnicy, a nie niewolnicy. Ochotnik pomoże każdemu szefowi w biedzie, niewolnik zawsze podstawi nogę. Szacunek dla ludzi to podstawa każdej organizacji.

Szefie marketingu. Czas się zbadać wspólnie z Deloitte. Wielkie badanie CMOs

Cecha 3: Szef Rozwiązywacz rynkowych problemów

Rynek to nieustanne równania rynkologiczne. Ciągi zdarzeń i ich następstwa. Splot szczęśliwych ale i nieszczęśliwych wypadków. Szef marketingu odpowiada nie tylko za wtopy własne, ale wtopy swoich ludzi oraz wtopy dostawców. To nerwowa praca, w której nie da się wszystkiego przewidzieć. Dlatego od managerów wymaga się inteligencji, elastyczności i skutecznego rozwiązywania problemów. To oznacza jedno – decyzyjność. Jeśli twój szef marketingu nie ma sensownej decyzyjności i z byle popierdółką musi biegać do prezesa czy czekać aż się zbierze zarząd – może lepiej pogadać z owym zarządem o kompetencjach marketingu? Zawsze można zaprosić mnie na zamknięty workshop, firmową konferencję czy cykliczny zlot marketingu i sprzedaży. Pomogę!:)

Cecha 4: Szef Eksperymentator

Ten się nie myli, co nic nie robi. Szef marketingu musi zawsze próbować, tworzyć coś nowego, eksperymentować. Tak się buduje doświadczenie. Tak, to kosztuje pieniądze. 15-20% budżetu marketingowego warto przeznaczać na eksperymentowanie z różnymi działaniami czy projektami. Dziś świat marketingu daje wyjątkowe możliwości.

Cecha 5: Szef Ambasador klienta

Szefem dla szefa marketingu jest zawsze klient. W zasadzie dla szefa zarządu czy właściciela firmy też, ale nie zawsze się chcą do tego przyznawać. Rolą szefa marketingu jest im o tym nieustannie przypominać. Nieustannie! To jak budowane jest customer experience, w jaki sposób obsługiwany jest klient, jak działają sprzedawcy, księgowość czy ktokolwiek inny kto ma kontakt z klientem – jest pod pilną obserwacją szefa marketingu. Ambasador klienta walczy przede wszystkim o firmową rzetelność, wiarygodność i budowanie kapitału marki.

Szefie marketingu? Czas się zbadać wspólnie z Deloitte. Wielkie badanie CMOs

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.