Gdzie leży siła Twojej marki?

Kiedy Polaka zapraszają pierwszy raz w gościnę, prawdziwym wyczynem jest znalezienie niebanalnego prezentu powitalnego. Wyzwanie rośnie, jeśli zaprasza cię obcokrajowiec. Gdy odwiedzasz amerykański okręt wojenny i szukasz prezentu dla jego kapitana, targa tobą natrętna myśl, że nie powinna to być wielka butelka wódki w kształcie kałasznikowa.

Siła empatii konsumenckiej #customerexperience

Zmanierowana stewardessa z tacą słodyczy. Jedna z pasażerek błaga wręcz o pomoc w wypełnieniu formularza. – Cukierki roznoszę – słyszy. Ta kultowa scena z filmu Miś jest sztandarowym przykładem niemocy i… codziennością w wielu firmach.

Drama w #Pendolino czyli princess i princessa w #Wars [case study]

Jest smutny, zimny poniedziałkowy poranek 14 stycznia 2019r. Po pracowitym weekendzie w Warszawie i spotkaniu z przyjaciółmi wracamy porannym Pendolino z Warszawy Zachodniej do Gdyni. Duma PKP Intercity. Najdroższy pociąg w Polsce, zarówno pod względem cen biletów jak i technikaliów. 

Skandal w Onet?

Bywają poranki, które zaczynają się w szczególny sposób. Dzwoni Pani z Onet. Od razu po tonie głosu słyszę, że ma jakiś problem. Wyczuwam korpoagresję, sztuczną uprzejmość, nowomowę, ĄĘ połączone z lekkim cynizmem. Zero zwykłej, ludzkiej serdeczności. Terminator. Killer. Ego jak Everest, ambicje niczym Pacyfik. Słyszę, że jest źle.

Czy potrzebujesz Pattona w swoim marketingu?

– Ty śmierdzący tchórzu! – oficer stał nad przerażonym żołnierzem. – Jak śmiesz przebywać wśród tych bohaterskich i utrudzonych chłopców! Proszę natychmiast wyrzucić tego tchórza z izby chorych – zwrócił się wściekły do jednego z lekarzy. – Nie ma prawa tu być!

Szumidło reklamowe

– Jak to zrobić panie Jacku – dopada mnie sympatyczny prezes, gdzieś między lobby, a salą konferencyjną . – Wie pan, tak TRACH i wszyscy wiedzą o mojej marce. – Wie pan, panie prezesie? Jest milion sposobów na zaistnienie, ale czy ma pan wystarczająco żelazne nerwy i odpowiednie szumidło by je wdrożyć w życie? Szumidło. Słówko, którego 11 listopada w zasadzie nie znał nikt. 

Dzienny koszmarek social media managera

Zdyszany i spocony digital influencer wpada do banku. Ma zły humor, a tu kawa zimna, klima nie działa, wafelek przeterminowany i ma ostatni numerek. Na dodatek w jego oczach, personel pokładowy rusza się jak leniwiec na urlopie – Kasę wpłacić chcę! – dorwawszy się do stolika cedzi tak, by wszyscy go słyszeli. Przecież znany jest.  Twarz na wszystkich youtubach wypolerowana. Ejdżrank …