Dziadostwo

– Dziadostwo – usłyszałem kobiecy głos z fotela za mną – to po prostu zwykłe dziadostwo. Kiedyś chociaż cola jeszcze była. Adresatem owej puenty był lotniczy wózek na napoje, kiedyś wypełniony po brzegi wszelkim dobrem. Dziś królowała wyłącznie niegazowana woda mineralna w półtoralitrowych butelkach, rozlewana w niewielkie, plastikowe kubeczki, charakterystycznych dla supermarketowych promocji. To był Eurolot, opóźniony o 3 godziny …

Ssanie za piątaka

Dawno, dawno temu, na pokładzie LOT panie rozdawały cukierki. Za darmo. Na pewno przy starcie, nie pamiętam czy zawsze przy lądowaniu. Wielu ludzi postrzegało ów gest jako miłe rozpoczęcie lotu, niektórzy obstawiali urodziny kapitana, a jeszcze inni doszukiwali się środków niwelujących stres. Ci lepiej zorientowani wiedzieli, że chodzi o przełykanie śliny łagodzące negatywne odczucia przy wyrównywaniu ciśnień wewnątrz …

Wtrąbieni w balon

LOT wpadł na pomysł promocji pod nazwą „0 PLN za wystawienie biletu”. Takiej promocyjnej farsy dawno nie było. Poziom abstrakcji przewoźników lotniczych zaczyna sięgać bruku. Dotyczy to nie tylko LOTu, ale również innych linii lotniczych. Tanich. Tyle, że LOT nie jest lowcostem. Tak, żal mi konceptu OLT Express. Za każdym razem, gdy chce odwiedzić szybko Wrocław, Kraków, Katowice czy Rzeszów. Mogę nawet codziennie …