Doświadczenia prawdziwych cudów, należy zawsze uznać jako prawdziwy Cud … Ostatnio doświadczyłem cudu z Kany Galilejskiej, dzięki naszej kochanej Poczcie Polskiej.
Jeden z partnerów biznesowych, chcąc wyrazić swoje podziękowanie, przesłał drogą pocztową butelkę wódki. Najprawdopodobniej dlatego, że pijam wino 🙂 Niemniej fakt pozostał faktem. Butelka owinięta w folię bąbelkową i umieszczona w niewielkim kartoniku. Jak łatwo się domyśleć – trafiła do adresata w stanie ewidentnie wskazującym … .
Po rozpakowaniu kartonika, znalazłem w środku potłuczoną butelkę, niczym nie pachnące resztki oraz oficjalne pismo Poczty Polskiej informujące o tragicznym (sic!) zdarzeniu, w którym wspomniana zawartość miała bliskie spotkanie (czterdziestego stopnia ? ) z innymi, ciężkimi paczkami. Na skutek mizernego zabezpieczenia, całość uległa zniszczeniu czego dowodem są mizerne resztki wódki zalegające wspomniany kartonik. Dwie strony opisu historii wraz z informacją, że zdarzenie dotyczy wódki „Finlandia”.
Dowcip polega na tym, że owe pozostałości w kartoniku są resztkami wódki „Wyborowa”….
Puenta: jak zapewne niektórzy pamiętają, w Kanie Galilejskiej mieliśmy cud zamiany wody w wino, na dodatek na to lepsze … 🙂 Poczta Polska dokonała cudownej zamiany brandu „Finlandia” w brand „Wyborowa”, co niewątpliwie powinno znaleźć swoje miejsce w „Historii Cudów Marek Polskich” :)))