Potulnych ? Niekonfliktowych ? Grzecznie kupujących ? Nie wyrażających zbytnio swoich opinii ? Czy do własnie takiego klienta, przywykli współcześni menedżerowie ? Wykształceni na podręcznikach sprzed minimum kilku lat. Gdzie jeszcze niewiele pisano o sile portali społecznościowych czy błyskawicznej możliwości przekazu informacji o ocenie nowego produktu.
Klient staje się dziś „mądrością Borga” :)) Wirtualnego społeczeństwa, które dostarczy mu informacji. Inna sprawa, na ile będzie ona wiarygodna i użyteczna. Wyedukowany, świadomy klient, staje się dziś guru w swoich środowiskach. Wyposażony w wiedzę, której nie posiadają ci, którym nie są dostępne istotne informacje. I tego guru się słucha. O wiele częściej, niż firmowych ekspertów.
Szukajcie takich guru. Pracujcie z nimi. Ale nie usiłujcie manilpulować 🙂 Nie dadzą się 🙂 Możecie pewnie chcieć ich kupić. Ich opinie, wnioski. Wielu się skusi. Sieciowego celebryta słuchają. A on nawet nie musi tyłka ruszyć zza biurka, żebypodpowiedzieć co warto kupować. Tylko, że to w sumie rosyjska ruletka. Dzisiejszy guru, może wylądować na jutrzejszym śmietniku ingorowanych nicków. Przekupionych, nieobiektywnych, nierzetelnych.
Nie kupujcie guru 🙂 Ani im, ani wam się to nie będzie opłacać. Czy potulny klient – to klient dobry ? A potulny menedżer ? Wieczny potakiwacz i pochlebca ? Bezkrytycznie akceptujący wszystkie pomysły szefa ? Jakby wyglądał zespół Dr. House`a, składający się z potakiwaczy ???? :)))
Klient potulny, to klient marny. Niechętny do współpracy. Trzeba go kupować, a i tak nie ma gwarancji, że będzie szczery. Poza tym, kupowanie czyni zmanierowanym. A zmanierowani klienci to gorsza kara Opatrzności niż wszystkie plagi egipskie.
Zacznijcie szanować tych, co pytają. Drążą. Obalają mity. Próbują wskazać błędy waszych procesów biznesowych. Szukajcie pasjonatów waszych branż. Rozsianych gdzieś w specjalistycznych serwisach społecznościowych. Czy inwestujących swój czas w amatorskie, słabe technicznie serwisy internetowe. Słuchajcie ich i pracujcie z nimi. Ale ich nie zatrudniajcie 🙂
Czas Ogłupiania Klienta powoli się kończy. Tylko trzeba jeszcze przejść przez etap Ogłupianego Menedżera.
PS. „Czy menedzerowie marza o potulnych klientach ?” to oczywiście parafraza Blade Runner „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?”
Czyli zaczyna się bardzo fajna era: transparentnych relacji między sprzedającym i kupującym.
Z korzyścią dla wszystkich Klientów i niektórych Sprzedawców. Tych uczciwych 🙂