Kolega opowiedział wczoraj zabawna dykteryjke:
” a propos marketingu i studiow – kiedys w drodze do filmowki na zajecia placilem mandat i policjant sie pyta
– zawod !
a ja radosnie
– student !
– a co pan studiuje ?
– montaz filmowy w lodzi
– no prosze – chociaz ktos cos konkretnego a nie to gowno marketing co wszyscy
(a ja beka bo w domu na polce mgr z marketingu tez lezy)”
Ubawilem sie jak norka 🙂 Dowod jak postrzega marketing zwykle, polskie spoleczenstwo …