z odpowiedzi dla Laika:
„Tak naprawde, chodzi o WSPÓLNY język marketingowy jakim sie posługujemy. I między innymi po to są te przeklęte formułki. Zatrudnisz księgowego, który nie odróżnia aktywów od pasywów ? A może informatyka, dla którego bity i bajty to to samo ? KAŻDA dziedzina – nawet wróżbiarstwo
)) z fusów
)) – wymaga od “uprawiających” ją osób – porządnego przygotowania merytorycznego. Możesz korzystać z usług wykwalifikowanych chirurgów z długoletnią praktyką. Jak też skorzystać z usług znachorów – niewątpliwie, statystycznie rzecz biorąc, jeden z wielu , zdarzy się niczym bohater powieści Dołęgi-Mostowicza
„