Jak oswoić przyszłość?

Do tramwaju weszła para o egzotycznych rysach. Trzymali w ręce bilety i nie wiedzieli, co z nimi zrobić. Wyrośli w świecie ekranów, a trafili na kasownik „dziurkacz”. – Trzeba włożyć i wcisnąć – uczynny rodak popisał się angielskim. – I powiedzieć głośno nazwę przystanku – dodał kumpel. – Go home! – odezwała się kobieta, zamaszyście wciskając kasownik.

Wszyscy prześcigają się w przewidywaniu trendów, tendencji wzrostowych czy mód, które nagle się pojawiają. Zawsze fascynowali mnie futurolodzy opowiadający z taką ekscytacją i pewnością o przyszłości, jak gdyby już w niej byli i wracali wyłącznie w celach informacyjnych.

W 1927 roku Fritz Lang wyreżyserował ówczesną wizję przyszłości – film „Metropolis”. Zaprezentowana w nim czarna wizja przyszłości koncentruje się na podzielonym społeczeństwie oligarchicznych intelektualistów i mieszkających pod ziemią robotników, pracujących na ich rzecz. Przesłanie filmu jest jednoznaczne: „pomiędzy rozumem a rękami musi być serce”. Doskonale pasuje to do współczesnej idei H2H, czyli human-to-human. Nawet najczarniejsze wizje zawierają w sobie pewien ludzki pierwiastek.

Technologie doprowadziły nas na próg powszechnej cybernetyzacji społeczeństwa. Słuchamy o eksperymentach z autonomicznymi autami, choć nikt się nie zastanawia, co się stanie z radością prowadzenia samochodu. Zachwycamy się nowym światem wirtualnej rzeczywistości, nie myśląc, jak bardzo realizm sztucznej przestrzeni wpłynie na naszą psychikę. Dyskutujemy żarliwie o sztucznej inteligencji, a równocześnie biadolimy nad inteligencją społeczną coraz silniej ulegającą ruchom populistycznym, fałszywym wizjonerom, którzy są mistrzami manipulacji.

Sztuczna inteligencja, gdyby dać jej władzę nad człowiekiem, najprawdopodobniej natychmiast by go zniewoliła. Z prostej przyczyny – dla jego własnego bezpieczeństwa. Zgodnie z podstawowym Prawem Robotów Asimova: „Robot nie może skrzywdzić ludzkości lub poprzez zaniechanie działania doprowadzić do uszczerbku dla ludzkości”. W jakim stopniu nowoczesne technologie wpływają tu i teraz na zmianę naszego codziennego życia? Czasem, walcząc w supermarkecie ze sklejoną torebką foliową, myślę o sztucznej inteligencji i lotach na Marsa i zastanawiam się, dlaczego jeszcze nie rozwiązano tak trywialnego problemu.

Największym wyzwaniem nowoczesnych technologii jest nasza mentalność. Dla człowieka o zamkniętym na zmiany umyśle wszystko, co nowe, będzie na początku potencjalnie niebezpieczne. Historia innowacji to zapis ludzkich strachów i uprzedzeń.

Futurolodzy, podobnie jak wróżki, nie ponoszą odpowiedzialności za swoje słowa. W przeciwieństwie do twórców i inwestorów technologicznych, którzy poprzez komercjalizację wpływają bezpośrednio na rozwój służący człowiekowi. Najbliższa dekada będzie poligonem wyjątkowych eksperymentów – wzajemnej integracji ludzi i technologii. Ale wciąż najważniejszym wyzwaniem jest kontrola tego procesu i nieustanna edukacja społeczna.

 

zobacz: 11 prognoz wpływu AI na komunikację marketingową

#innowacje #blogomarketingu #kotarbinski #rynkologia 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.