Trwała trudna akcja porodowa. Ojciec siedział na korytarzu na twardym stołku. Nie pozwolono mu wejść do środka. Co chwila naprzemiennie zalewały go fale zimna i gorąca. Neurastenicznie pukał palcami o drewno jakby grając narastające staccato. Nie był nic w stanie zrobić.
Mógł tylko czekać. Zza drzwi dobiegały go przeraźliwe wrzaski dorzynanych watah Przecinków i pohukiwania Imiesłowów. Na drzwiach ślad pozostawiły uciekające ze świstem Myślniki. W końcu usłyszał jednorodny stukot i szelest. Nastała cisza. Zapachniało cytrusami. Drzwi uchyliły się i stanął w nich zmęczony Dr. Drachemann cały w pomarańczowej mazi.
– Jest zdrowe. Niezła sztuka. Może Pan zabrać i pokazać światu.
„Sztuka Rynkologii” mojego autorstwa już dostępna w przedsprzedaży.
Premiera 17 stycznia 2014. Zapraszam do poczytania.
Fanpage: Jacek Kotarbinski „Sztuka rynkologii”
facebook.com/sztukarynkologii