Psuj Rynkowy – domorosły, wyszczekany „spec” od „pijarow, Internetow, marketingów, soszialów, fejsów, tłytów i brendów”, który doi z budżetu marketera jak wielbłąd deszczówkę, a po którym trzeba sprzątać, poprawiać i reperować, nie wspominając o psychoterapii zszokowanego CMO. (inspiracja od Marty Ch Nowak)
Znam kilku takich…. doskonale się ich słucha.. Naprawdę można ulec złudzeniu…. 🙂
Ostatnio jeden taki zaproponował mi zlecenie… pod warunkiem, że zapronuję jaki procent z budżetu klienta trafi do niego za „konsultacje”.