Znalazłem w „Onecie” ciekawy artykuł o zakupach, w którym autorka daje czytelnikom złote rady, jak nie dać się oszukać wstrętnym handlowcom i marketerom.
Źródło: Jak się nie dać złapać na marketingowe sztuczki.
Wnioski z zaprezentowanych rad wydają się następujące:
Wniosek #1 : Chodź na zakupy najedzona i w szampańskim nastroju.
Wniosek #2: Kieruj się w wyborze najgorszym i najbardziej szmatławym opakowaniem na półce.
Wniosek #3: Nigdy niczego nie przymierzaj w sklepie ! Kupuj w ciemno, albo zakładaj kupioną kreację z zamkniętymi oczami.
Wniosek #4 : Na zakupach zakładaj słuchawki operatorów młotów pneumatycznych.
Wniosek #5 : Wybieraj sobie do obsługi najbardziej gburowatych, burkliwych, milkliwych, chamskich i wrednych sprzedawców.
Wniosek #6: Noś ze sobą aptekarską wagę i sumiennie waż produkty przed zakupem.
Wniosek #7: Kupuj wyłącznie w sklepach, w których produkty wkładane są do szarych, kartonowych pudeł oraz wszystko w kupie leży na środku sklepu.
Wniosek #8: Wybieraj produkty wyłącznie z ciemnych i szarych kątów. Najlepiej wybieraj produkty z zapleczy, odstawiane w dużych koszach na bok, gdzie nie będą oświetlone i eksponowane.
Wniosek #9: Nigdy nie kupuj na wyprzedażach. Płać zawsze 100% cenę, napisana na etykiecie. Nie korzystac z przecen, rabatów. Nigdy nie negocjuj ze sprzedawcami czegokolwiek.
Wniosek #10 : Nigdy nie wierz żadnym promocjom. Kupuj wyłącznie w sklepach, które maja zawsze takie same ceny, są szarobure, nigdy nie prowadziły żadnej kampanii promocyjnej, a wszystkie produkty opakowane są w szary papier ….
Miłych i udanych zakupów …..
Odnośnik zwrotny: Grzmotnąć kiszką w handel « Subiektywny blog o sztuce marketingu