fbpx

Dziś Przesyłkę Dostarczymy

Zamawiasz coś ze sklepu internetowego. Dziś trudno o większy banał. Wybierasz opcję dostawy pocztą kurierską. Banał do kwadratu. W zasadzie powinno być zgodnie z zasadą „plug & forget”. Ale nie jest. I tutaj zaczyna się cała zabawa.
To nie Ty jesteś zleceniodawcą poczty kurierskiej. Ale sklep internetowy. Wypełniasz tylko te elementy zamówienia, które tenże sklep Ci dostarczy. Nic więcej, ani nic mniej. A o co idzie gra ? Oczywiście, jak bywa najczęściej w procesach – o sprawną komunikację.
Większośc firm kurierskich, robi dziś tak. Internetowo możesz sprawdzić status przesyłki. Wpisujesz numer i najczęściej dowiadujesz się, że została wydana już kurierowi. Ale nadal nie wiesz, kiedy do Ciebie trafi. O 8:00 ? A może 18:00. W południe ? A może tuż po 20. Tego nie wie nikt … Przynajmniej dopóty, dopóki kurierom nie wszczepią jakiegoś GPSa (nieważne gdzie), umożliwiającego ich identyfikację na zintegrowanym Google Maps …
W normalnych firmach kurierskich albo dzwonią do Ciebie rano, albo wysyłają SMSa. Przynajmniej, jeśli mają wątpliwości czy dostawa przesyłki ma być do klienta indywidualnego czy firmy. Lub umieszczają w statusie przesyłki informację ” dostawa w godzinach takich a takich”. I nic więcej nie potrzeba. Wszyscy szanują wzajemnie swój czas. Wszak kurierzy ( najczęściej) poruszają się po ustalonych trasach.
Dziś w zasadzie dowiedziałem się, że mam tkwić od rana w domu i czekać na przesyłkę. Ponieważ sklep internetowy zakwalifikował mnie (bez mojego udziału) do odbiorców prywatnych, a nie do firm. Bywa. O 13:30 zadzwoniłem do firmy kurierskiej „Dziś Przesyłkę Dostarczymy” i dowiedziałem się, że dla mojej wygody paczka przyjdzie po 16 (sic!). Brak kontaktu z kurierem. Brak wiedzy o bieżącym statusie przesyłki. Generalnie, brak aktualnych informacji.
„- Kurier zadzwoni do Pana, kiedy będzie się do Pana wybierał”  usłyszałem. Pięknie. Z praktyki wiem, że kurier dzwoni najczęściej, jak stoi pod drzwiami i nikogo nie ma w domu/biurze … A wtedy bez możliwości teleportacji nie dasz rady. Chyba, ze jesteś piętro wyżej u sąsiadki na herbatce (sic!).

3 komentarze do “Dziś Przesyłkę Dostarczymy”

  1. Dzś też miałam „bliskie spotkanie” z kurierem.
    Zadzwonił do drzwi, więc lecę prawie się zabijając, ale wiem, że muszę zachować się jak Kubica, bo kurier dzwoni raz i znika…
    Dopadłam go i słyszę tekst: „gdybym nie zobaczył samochodu przed domem, to nie zajechałbym”.
    Pytam się: „dlaczego? a jak samochód będzie w garażu? to co? jak Pan zostawi awizo?” Przecież za przesyłki płaci klient i to klient ma mieć szybko i wygodnie!
    Spojrzał się na mnie jak na dziwne zjawisko… Zostawił bez odpowiedzi…
    A! Przez cały czas rozmowy/podpisywania/przekazywania paczki palił papierosa… Dziwne praktyki…

  2. Też ostatnio miałem dziwną sprawę z kurierem. Jednak w moim przypadku nie tyle kurier pojawił się nagle i niespodziewanie a po prostu zgubił przesyłkę!

    Jeśli byłaby to Poczta Polska to ok, jakoś jestem w stanie to zrozumieć ale że dobra firma kurierska pozwoliła sobie na taki błąd był dla mnie dużym zaskoczeniem.

  3. mnie swego czasu rozbawił kurier pewnej firmy, który stwierdził, że „coś tam, coś tam i oni przesyłek nie wnoszą”.

    fakt, że przesyłka była spora- ale nigdzie w umowie nie ma, że dostarczają tylko tam, gdzie kurierowi wygodniej…
    jak jest adres, to powinnam dostać ją pod same drzwi…

    i pominę kwestię, że niby JAK ja – jako zwykła dziewczyna, a nie żadna kulturystka, miałabym sobie tę przesyłkę wnieść ( a dokładnie przenieść od parkingu, oblecieć pół bloku i donieść choćby do windy)- bo panu nawet pod bramą się nie chciało autem podjechać…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry