W pierwszym przypadku facet przychodzi, leje na odlew, zdobywa siłą, a potem przynosi kwiaty i uzasadnia, że to normalne budowanie relacji.
W drugim – wszystko odbywa się na odwrót, tylko nikt nikogo nie leje i nie zdobywa siłą. Nawet okazuje się, że dzięki wzajemnemu szacunkowi, kwiaty nie są potrzebne.
Robert Kozielski pokazywał ostatnio ciekawy spot. Zadawano respondentom pytanie ” Jak myślisz, jaka marka się o Ciebie troszczy ?”. Ciekawe czy zgadniesz, ile osób potwierdziło i wskazało ….
Marketing, to sztuka oparta na związku. Klienta i Firmy. Jeśli podstawowe relacje w tym związku nie będą funkcjonować, to nie ma szans na powodzenie i lojalność.
PS. Wyrażam stanowczy protest przeciwko zawłaszczaniu słów takich jak „marketing”, ” zrównoważony rozwój”, „liberał” i parę innych. Zawłaszczają je osoby, które nie dość, że nie rozumieją znaczenia tych słów, to na dodatek lansują ich indywidualne i pejoratywne rozumienie w mediach.
KO-MU-NI-KAC-JA! 🙂