Wioletta B. – rzecznik prasowy Media Markt . Z drugiej strony Klient. Zakupil laptop (teoretycznie nowy), który wczesniej już raz sprzedano i sprzet trafil po 3 dniach do reklamacji.
Argumentacja Pani Rzecznik – „czy jesli kupujemy buty i ktos je przymierzal
– to sa one uzywane czy tez nie ? A jesli ksiazki sa kartkowane w ksiegarni ? to czy sa rowniez uzywane badz nie ?”
W zwiazku z tym – Pani Rzecznik nie widzi powazniejszego problemu w tym, ze klient po zakupie uzywanego, acz nowego (sic!) fabrycznie laptopa, znajduje na nim prace magisterska, troche zdjec i gotowe do uzycia GG z kontaktami bylego wlasciciela ….
Pogratulowac samopoczucia …Ciekawe gdzie Pani Rzecznik spozywa posilki, kupuje medykamenty czy artykuly higieniczne … I czy sprzedawcy tychze, traktuja z podobna nonszalancja pojecie „nowego produktu” 🙂
Okazuje sie, ze znaczenie „nowego sprzetu elektronicznego” w przypadku Media Markt, zmienia chyba tez optyke komunikacji rynkowej na „for dummies only”
….
Ciekawe, czy tego się uczy na zajeciach z PR czy tez niektórzy rzecznicy sami dochodza do tak fascynujacych intelektualnych „odkryc”
[Na podstawie materiału TVN24] -5/02/2009