– Albo wygram, albo zdechnę – powiedziała Justyna Kowalczyk. Po biegu, który przyniósł jej dziś złoty medal olimpijski.
![]()
To zwycięstwo wydaje się być symboliczne. Wbrew krytyce. Wbrew wszelkim malkontentom. Polka udowadnia, że potrafi być nie tylko ponad to. Potrafi pokazać, że jej niezłomność, pasja, wola walki i zwycięstwa staje się wyjątkowym punktem odniesienia. Gdyby nie zwyciężyła, nikt nie miałby pretensji – tylko o to, że wystartowała … Gdyby nie wystartowała, nikt nie miałby pretensji – tylko o to, że nawet nie spróbowała… Polska to dziwny kraj. Zawsze, gdy połowa jest za, druga połowa będzie zawsze przeciw.
„Go big or go home” – mawiają Amerykanie. Albo zwyciężaj, albo wracaj do domu. „Wróć z tarczą albo na tarczy” – jak mawiali Spartanie. Wróć zwycięzcą lub pokonanym z honorem. Albo wszystko, albo nic. Polak w takich sytuacjach potrafi często stanąć na wysokości zadania.
Kiedy Wojciech Fortuna zwyciężał w Sapporo, musiał oddać skok całkowicie deklasujący konkurentów. A i tak sędziowie protestowali. Nie dowierzali, że Polak może oddać tak daleki skok bez jakiejś niezidentyfikowanej pomocy. Jakoś tak bywa, że mamy zawsze pod górę. Musimy deklasować konkurentów w sposób jednoznaczny, szczególny, wybitny, innowacyjny czasem wręcz heroiczny. Wykuwać szacunek innych narodów ciężką pracą i wielkim kilofem. A i tak potem usłyszymy, że Enigmę złamali Anglicy, a socjalizm obalili Niemcy. W Sztuce Rynkologii opisuję walkę o polskość Dariusza Michalczewskiego. Oprócz tego, że wygrywamy – nauczmy się promować to na zewnątrz. Jak Amerykanie.
Przestańmy narzekać. Pogońmy malkontentów i narzekaczy. Wygrywajmy, albo zdychajmy. W gospodarce, sporcie, kulturze czy sztuce. Podejmujmy wyzwania w firmach i włóżmy całą siłę w ich realizację. Doskonalmy umiejętności profesjonalne i motywację. Nikomu nigdy nic nie przychodzi łatwo. Polakom, zakutym w zbroję stereotypów i mentalności – w szczególny sposób.
Śmiem twierdzić, że przypisywanie malkontenctwa oraz pozostałych wymienionych cech tylko Polakom, jest sporym nadużyciem.
Nie podejmuję się oceny innych nacji:) Być może narodowe malkontenctwo nie odbiega od poziomu innych krajów, ale w naszym przypadku wydaje się wyjatkowo wyraziste, co widac przy najrózniejszych okazjach.
Panie Jacku dziękuję baaaaardzo za tak dosłowne podsumowanie, jest boskie. I wygrywajmy :)))
Dzięki, za świetny wpis 🙂
Zmuszeni do działania często potrafimy zrobić wiele, niestety często ciężko jest wielu z nas zmusić się do działania.