IPhone 6 za darmo

To nie ściema. Iphone rozdawany za darmo, dla każdego kto chce i od zaraz. Taka symboliczna złotówka plus vat. Żadnych warunków wstępnych, umów z gwiazdkami czy ograniczeń operatorów. Automatyczna podwyżka cen peryferiów, aplikacji i gwałtowny przyrost nasycenia iphonów wśród nowych użytkowników. Czy ta fantasmagoria jest realna? Czemu nie, skoro można sprzedawać tanie drukarki i drogie materiały ekspoatacyjne. Zgodnie z zasadami postarzania …

Obgryzieni do kosteczek

Kiedy przychodzi Duże – Małe często nie jest tego świadome. Podryguje, skacze, cieszy się każdym dealem, lansuje na potęgę. Tworzy. Czuje ten nieopisany dreszcz robienia czegoś z funem i dla funu. Duże obserwuje. Węszy. Researchuje. Liczy. Analizuje. Czasem widzi Małe w stadach – popiskujące, rzucające się na szyję i wciskające do ręki stłamszone wizytówki. Duże czasem uprzejmie odpowie, …

Zajączek

Domi ciągnęła mnie za nogawkę spodni. – Tato, tato, narysowałam zajączka! Miała 4 lata. – Śliczny zajączek Domi, co z nim zrobisz? – Wrzucimy go na fejsbuczka? Tak! Wrzućmy go na fejsbuczka! – zapaliła się. Założyłem fanpage. Zaprosiłem kilku znajomych. Domi narysowała jeszcze zajączka w kilku komicznych pozach i założyliśmy małą galerię. Na koniec dnia mieliśmy 10 …

Startupowa Pyrlandia

Zapaliło się zielone światło. Przechodnie ruszyli. Wraz z nimi na środku przejścia dla pieszych pojawił się żongler z maczugami. Ukłonił się kierowcom i lekko, bez zbędnej tremy rozpoczął show. Czasem mistrzowski, czasem niezdarny, ale sympatyczny, kwitowany uśmiechem. Był zmęczony ścieżką śmierci juwenaliów. Światło zmieniło się, żongler skończył i bez nachalności wszedł w szpaler samochodów. Kierowcy wręcz sami pchali mu …

Fasadyzm

Ubrana w nowiutki strój jak spod igły Pani Konsultant, wypowiadała słowa z szybkością karabinu maszynowego. Siedzące naprzeciwko małżeństwo tkwiło w niemym zachwycie. Recytowała ofertę tak, jakby była na poetyckim konkursie w Niżnogorodnym. Przewalutowania, rewaloryzacje, lewarowania, indeksacje, dowjonsy, wigi i świece. Była w wieku zdecydowanie przedemerytalnym, choć warstwa fluidu na twarzy miała sugerować 10 lat mniej. – To wszystko – …

Szkiełkologia

Sala zarządu była pełna. Dym pojawił się tylko w postaci wirtualnej. Od czasu mody na niepalenie, od pięciu lat nie zapalono w tym pomieszczeniu nawet kawałka cygara. Ale wszystkim dymiły. Czaszki. Młody człowiek kończył swoją świetną prezentację. – Chce nas Pan tu przekonać, żebyśmy zaiwestowali dziesiątki milionów dolarów w coś, co nie ma nawet klawiatury? – zapytał członek zarządu, bawiąc …

Intelektualny tucz

Było deszczowe, mazurskie popołudnie, początek lat osiemdziesiątych. Dziadek kręcił i kręcił. Międlił i międlił. W końcu mruknął: – Zabawka dla idiotów. – Zabawka dla IDIOTÓW! – dodał głośniej. Przedmiotem, który nie ulegał dziadkowym palcom od kilkunastu minut była kultowa zabawka tamtych czasów czyli kostka Rubika. Oryginalna, węgierska, a nie jakieś tam rzemieślnicze podróby. Nie dało jej się na siłę rozłożyć, …

Startupy łowią z kanapy

Dawno temu, kiedy nie było jeszcze internetu, wybraliśmy się z ojcem na ryby. Ponieważ miałem niewiele więcej niż dziewięć lat posiadałem najnowocześniejszą wędkę na świecie – zrobioną z żyłki, haczyka, prostego spławika i leszczynowego kija. Zajęliśmy miejsce na pomoście, a po jego przeciwnej stronie pojawiła się grupka zachodnich Niemców czyli z RFN a nie farbowanych z DDR. Jakiż oni mieli sprzęt! Setka spławików, …